Kategorie
Bez kategorii

#7 Znane i zapomniane pomniki gminy Mielno

Dziś zdecydowana większość z nich wciąż stoi na swoich miejscach, jeden zmieniał lokalizację, a po kolejnym pozostały już tylko archiwalne fotografie. Niektóre mijamy prawie codziennie i znamy doskonale, inne odkrywamy na nowo. Każdy z nich jest jednak fragmentem większej historii – od przedwojennych majątków ziemskich, przez wojenne losy mieszkańców, aż po współczesne symbole nadmorskich kurortów. Kryją się za nimi opowieści o ludziach, trudnych wydarzeniach i przemianach całego regionu. Przemierzmy więc okolicę w ich poszukiwaniu – nie tylko śladem obiektów doskonale znanych, ale i tych, o których przypominają już tylko dawne zapiski.

Jeleń, który przywędrował nad morze

Najbardziej charakterystycznym pomnikiem Mielna jest bez wątpienia jeleń. To on znajduje się na okolicznościowej monecie wydanej z okazji 50-lecia gminy. Jego historia zaczęła się jednak nie nad Bałtykiem, lecz w Krępie, między Niedalinem a Bobolicami. W okresie międzywojennym baron Wilhelm von Versen, właściciel tamtejszego majątku, wybrał się, jak to miał w zwyczaju, na polowanie. Udało mu się wówczas ustrzelić wyjątkowy okaz, tzw. dwunastaka, gdyż posiadał on aż 12 odnóg poroża. Dla upamiętnienia tego wydarzenia baron zlecił wykonanie posągu. Odlew powstał w Poczdamie z tak zwanego „białego metalu” i stanął w przypałacowym parku.

W 1945 roku pałac spłonął, ale ocalała za to rzeźba. Najpierw znalazła się pod domem miejscowego kowala, a rok później przewieziono ją do Mielna, gdzie ustawiono w dawnym parku zdrojowym, obok muszli koncertowej. W nowym miejscu jeleń szybko stał się popularną atrakcją i idealnym kompanem do zdjęć z wakacji. Nie zawsze traktowano go jednak z należytym szacunkiem. Turyści wspinali się na rzeźbę, wieszali na jej porożu różne przedmioty, a przede wszystkim zabierali jego fragmenty na pamiątkę. Z czasem monument był coraz bardziej okaleczony. W 1996 roku wykonano jego nowy odlew, ale również on nie uniknął kolejnych uszkodzeń (w 2007 roku oderwano mu nawet głowę).

Z okazji 50-lecia Gminy Mielno, w roku 2023, jeleń otrzymał nową wersję. Rzeźbę wykonał Romuald Wiśniewski, opierając się między innymi na zachowanych dawnych fotografiach oraz na prawie identycznym pomniku, który znajduje się w Stanach Zjednoczonych. Stary monument trafił natomiast na zasłużoną emeryturę, wciąż dumnie stojąc przed budynkiem Archiwum Państwowego w Koszalinie. Jego młodszy brat bliźniak, jak dobrze wiemy, stoi przed Urzędem Miejskim, nadal będąc jedną z wizytówek okolicy. Strzeże on kapsuły czasu, która została w tym samym roku umieszczona obok i zostanie otwarta w 2073 roku.

Mors i jego mali zastępcy

Jeżeli jeleń kojarzy się z Mielnem od pokoleń, to jego znacznie młodszym zwierzęcym symbolem jest mors. Jego pomnik stanął przy wejściu na plażę na ulicy Kościuszki w 2010 roku. Autorem wykonanej z brązu rzeźby jest poznański rzeźbiarz i odlewnik Robert Sobociński. Jego obecność jest nierozerwalnie związana z organizowanym już od 2004 roku Międzynarodowym Zlotem Morsów. Na jednym się jednak nie skończyło.

Jak Wrocław ma swoje krasnale, Gdańsk lwy, tak Mielno posiada własne morsiki. W 2022 roku pojawił się pierwszy z nich – Hilary, poświęcony pamięci pomysłodawcy Zlotu oraz długoletniego redaktora naczelnego „Gazety Mieleńskiej”, Hilarego Kubsha. W następnych latach sukcesywnie pojawiały się kolejne figurki, które rozeszły się po nadmorskich miejscowościach gminy: Gęsiorek został artystą w Gąskach, Sarbinek zbiera bursztyny w Sarbinowie, Franuś jest rybakiem w Chłopach, Florian odpoczywa jako plażowicz w Mielenku, a Uniesty występuje jako pływak w Unieściu, a od niedawna dołączył także Leszek z Mielna, inspirowany wieloletnim szefem ratowników.

Pamięci lotnikom, saperom oraz ludziom morza

Na skraju Promenady Przyjaźni znajduje się pomnik przypominający o tragicznym wydarzeniu z 7 września 1987 roku. Podczas lotu treningowego z jednostki w Zegrzu Pomorskim samolot TS-11 Iskra wpadł do Bałtyku, kilkaset metrów od brzegu. Zginęli wówczas kapitan pilot Jan Kozyra i podporucznik pilot Ryszard Duro. Pomnik ufundowali ich koledzy z Jednostki Wojskowej 5069. Choć katastrofie uległa Iskra, to głównym elementem monumentu jest pionowy fragment usterzenia samolotu MiG-21 z charakterystyczną biało-czerwoną szachownicą.

Poza tymi trzema pomnikami gmina ma również inne miejsca upamiętnienia. W Unieściu (przy ulicy 6 Marca) stoi kamień z tablicą poświęconą żołnierzom 19. Batalionu Saperów, którzy polegli w walce lub podczas powojennego rozminowywania kraju. Niedaleko od niego, przy ulicy Morskiej, znajduje się kotwica z napisem „Ku pamięci tych, którzy nie wrócili z morza”. Podobny akcent spotkamy przy przystani rybackiej w Chłopach, gdzie tradycje połowów są bardzo długie i wciąż żywe. W tej samej miejscowości stoi również obelisk 16. południka, ustawiony w 2007 roku. Z kolei w Mielnie, przy ulicy Parkowej, zlokalizowany jest najmłodszy z wymienionych tu obiektów, przypominający o dawnej linii tramwajowej działającej od 1913 roku, o której pisaliśmy w poprzednim tygodniu.

Pomnik, którego już nie ma

Najbardziej zapomniany, a zarazem pierwszy znany monument na terenie gminy znajdował się w Sarbinowie. W przedwojennym Sorenbohm w 1923 roku wzniesiono pomnik poświęcony mieszkańcom parafii poległym podczas I wojny światowej. Stanął w wyjątkowym miejscu – na niewielkiej wyspie położonej na stawie przy kościele, do której prowadził mostek.

Za jego powstaniem szczególnie zaangażowany był miejscowy pastor Klasing, któremu pomimo panującej wtedy inflacji udało się zebrać środki na budowę pomnika. Wykonał go koszaliński kamieniarz i rzeźbiarz Rutzen. Wykorzystano między innymi szwedzki granit, a na postumencie umieszczono nazwiska poległych mieszkańców z Sarbinowa, Paprotna, Gąsek, Bagicza, Chłopów oraz Kieszkowa. Wśród upamiętnionych byli żołnierze polegli na frontach Wielkiej Wojny, między innymi pod Verdun, Ypres i nad Sommą. Całość wieńczyła naturalnej wielkości figura klęczącego żołnierza ze zdjętym hełmem. Zachowany przedwojenny opis podkreślał także malownicze otoczenie posągu – stare dęby, staw i niewielką wyspę.

W latach 50. XX wieku obiekt został usunięty. Wszystko wskazuje na to, że pomnika nie wywieziono, lecz najprawdopodobniej w całości wrzucono go do otaczającego wysepkę stawu, a cały teren następnie zasypano.

Jak możemy przeczytać na innym mieleńskim monumencie, wzniesionym niegdyś w 25. rocznicę PRL: „Czerpać naukę z historii to obowiązek i przywilej każdego człowieka”. Warto więc czasem przystanąć i przyjrzeć się mijanym na co dzień kamieniom, rzeźbom czy tablicom. Za każdym z nich może kryć się historia, której na pierwszy rzut oka zupełnie nie widać – czasem wciąż obecna w przestrzeni gminy, a czasem zachowana już tylko na dawnych fotografiach.

 

Jarosław Bieńkowski
Stare Mielno i Unieście

 

Pałac w Krępie z Jeleniem (ok. 1910 r.)

Jeleń w Parku

Jeleń rysunek, 1967 r.

Pomnik pocztówka z 1930 r.
Źródła:

– Franczukowski Z., Mieleńskie opowieści, Mielno/Polanica Zdrój 2018.

– Onlineprojekt Gefallenendenkmäler, Sorenbohm (Denkmal: I. Weltkrieg), Kreis Köslin, Pommern (http://www.denkmalprojekt.org/2021/sorenbohm_lk-koeslin_wk1_pom.html)

– Bentlage, G. W., „Heldenehrung am Ostseestrand”, Unsere Heimat. Beilage zur Kösliner Zeitung, nr 8, 1922.

– „Früher in Sorenbohm. Anreise nach Sorenbohm”, Strandbote des Heimatkreises Köslin-Bublitz, Ausgabe 15, 2005.

– Zdjęcia własne, fotopolska.eu oraz polska-org.pl

 

 

Przejdź do treści
Przejdź do treści