Ślady na wietrze. Historia dawnych wiatraków w Sarbinowie i Mielnie
Trudno dziś uwierzyć, że jeszcze niespełna sto lat temu nad polami Mielna i Sarbinowa górowały skrzydła wiatraków. Przez dziesięciolecia mielono w nich zboże, z którego powstawała mąka dla okolicznych gospodarstw oraz śruta wykorzystywana do karmienia zwierząt. Jednocześnie były charakterystycznym elementem krajobrazu, widocznym z daleka zarówno dla mieszkańców, jak i przyjezdnych.
Najstarszym wiatrakiem w okolicy był młyn w Sarbinowie (Sorenbohm). Jak podaje pastor oraz geograf Ludwig Wilhelm Brüggemann w swoim opisie Pomorza z 1784 roku, korzystali z niego nie tylko mieszkańcy Sarbinowa, ale również Mielna, Mielenka, Chłopów, Gąsek, Strzeżenic, a także Będzinka, Bagicza oraz kilku pomniejszych osad w okolicy. Z kolei zboże z Unieścia (Nest) i Czajcze (Deep) trafiało do Koszalina. Obowiązywał wówczas tzw. przymus młynarski (Zwangsmühlgäste), zgodnie z którym mieszkańcy mogli mielić zboże wyłącznie w wyznaczonym miejscu, uiszczając za tę usługę stosowną opłatę. Był to powszechny element gospodarki feudalnej.
Sytuacja zmieniła się około roku 1803, kiedy mistrz młynarski Erdmann Friedrich Pirwitz, który przybył na te tereny prawdopodobnie z okolic Wolina, wybudował pierwszy wiatrak w Mielnie. Od tego momentu wszystkie pobliskie miejscowości uniezależniła się od młyna w Sarbinowie. Przez wiele lat pozostawał on w rękach rodziny Pirwitzów, przechodząc z pokolenia na pokolenie. Jednakże z opublikowanego w 1860 roku ogłoszenia Królewskiego Sądu Powiatowego w Koszalinie dowiadujemy się, że wobec majątku właściciela młyna, Johanna Friedricha Theodora Pirwitza, wszczęto postępowanie egzekucyjne, a należące do niego nieruchomości wystawiono na przymusową licytację. Dokument ten zawiera cenną informację – wymieniono w nim dwie odrębne nieruchomości hipoteczne, podkreślając, że na każdej znajdował się wiatrak. Jest to najstarsze znane źródło jednoznacznie potwierdzające istnienie dwóch takich obiektów w Mielnie. Fakt ten potwierdzają również niemieckie mapy topograficzne z 1894 i 1915 roku. Wynika z nich, że oba wiatraki były usytuowane w niewielkiej odległości od siebie, po przeciwnych stronach torów kolejowych. Pierwszy wiatrak najprawdopodobniej stał w miejscu odpowiadającym dzisiejszemu wjazdowi do Mielna, naprzeciwko ulicy Zielonej. Można więc przyjąć, że przez co najmniej kilkadziesiąt lat obie budowle funkcjonowały równocześnie.
Zachowane fotografie pozwalają przypuszczać, że młyny w Mielnie były drewnianymi wiatrakami typu holenderskiego, nazywanymi potocznie holendrami ziemnymi. W takich konstrukcjach skrzydła schodziły znacznie niżej, dzięki czemu można było je obsługiwać bezpośrednio z poziomu gruntu. Nie posiadały tzw. galerii, czyli pomostu biegnącego wokół korpusu, z którego młynarz obsługiwał skrzydła oraz hamulec. Było to rozwiązanie znacznie nowocześniejsze od starszych typów budowli, takich jak choćby koźlak. Ich korpus miał kształt zwężającego się ku górze wieloboku, obitego pionowymi deskami i zwieńczonego obracaną czapą ze skrzydłami (ruchoma była jedynie jego górna część). Dzięki temu wiatraki były stabilniejsze, mogły osiągać około 9–13 metrów wysokości, a wraz ze skrzydłami przekraczały nawet 15 metrów, dominując nad okoliczną zabudową.
Więcej wątpliwości pod względem konstrukcji budzi natomiast wiatrak w Sarbinowie. Jego czworoboczna bryła odbiega od typowych dla Pomorza wielobocznych holendrów. Ponieważ wiadomo, że młyn funkcjonował już w XVIII wieku, gdy dominowały jeszcze, wspomniane wcześniej, koźlaki. Nie można wykluczyć, że właśnie od takiej konstrukcji się wywodzi. Jednakże brakuje mu charakterystycznych elementów konstrukcji takich jak przede wszystkim kozła, czyli masywnej drewnianej podstawy, na której osadzony był cały obracający się budynek, ani miecza (dyszla) – długiej belki służącej do ustawiania całego wiatraka względem kierunku wiatru. Niewykluczone więc, że w późniejszym okresie młyn został gruntownie przebudowany i otrzymał rozwiązania charakterystyczne dla wiatraków typu holenderskiego. Obecny stan źródeł nie pozwala jednak tej hipotezy jednoznacznie potwierdzić.
Zasada działania wiatraków była stosunkowo prosta. Wiatr obracał skrzydła, te wprawiały w ruch wał napędowy, a następnie system drewnianych przekładni przenosił energię na kamienie młyńskie, które mieliły ziarno na mąkę. Praca młynarza wymagała dużego doświadczenia. Musiał odpowiednio ustawiać skrzydła względem kierunku wiatru, regulować tempo pracy oraz kontrolować prędkość obrotów, aby nie doprowadzić do uszkodzenia mechanizmu.
Z biegiem lat tradycyjne technologie zaczęły ustępować miejsca nowoczesnym rozwiązaniom. Jeden z mieleńskich wiatraków został uszkodzony przez silną wichurę, która zniszczyła jego skrzydła. Nie zdecydowano się na ich odbudowę, zamiast tego młyn wyposażono w bardziej wydajny i niezależny od warunków atmosferycznych napęd elektryczny. Po zakończeniu II wojny światowej zarówno wiatrak w Mielnie, jak i w Sarbinowie odeszły do lamusa i zostały rozebrane. Dziś przypominają o nich jedynie archiwalne fotografie, dawne mapy i dokumenty. Symboliczną pamiątką po sarbinowskim wiatraku pozostaje również ulica Młyńska, której nazwa do dziś nawiązuje do miejsca, gdzie niegdyś stał.
Stare Mielno i Unieście
Jarosław Bieńkowski
Mapa z planem powstania wiatraków:

Młyn w Mielnie:


Wiatrak w Sarbinowie:
Widok na wiatrak z brzegu Jeziora Jamno:

Źródła:
– Brüggemann, L.W., Beschreibung des gegenwärtigen Zustandes des Königl. Preußischen Herzogthums Vor- und Hinterpommern, Stettin 1784, s. 539.
– Prarat, M., Młyny wodne, wiatraki i kieraty w XIX i 1. połowie XX w. na terenie Pomorza (w granicach dawnych Prus Zachodnich). Technika i architektura, Toruń 2023, s. 263 – 362.
– Erdmann J., Ostseebad Großmöllen in historischen Bildern, 2014.