Kategorie
Bez kategorii

📢Komunikat

Informujemy, iż w dniu 12.10.2026 (od godz. 9:00) Powiatowy Zarząd Dróg w Koszalinie rozpocznie prace związane z usunięciem uszkodzenia jezdni w ciągu ul. Kościelnej w Mielnie.

Na czas robót wprowadzony zostanie ruch wahadłowy, z wyłączeniem jednego pasa. 

Zarządca drogi przewiduje, iż w zależności od sytuacji, mogą pojawić się chwilowe utrudnienia w użytkowaniu przedmiotowego odcinka drogi. Z tego powodu Powiatowy Zarząd Dróg przedstawia możliwe objazdy w celu uniknięcia utrudnień w związku z prowadzonymi robotami drogowymi.

Planowana przez Powiatowy Zarząd Dróg trasa objazdu:

Kategorie
Bez kategorii

Życie Gminy 📰

Zapraszamy po odbiór wrześniowego wydania Życia Gminy do Punktu Informacji Turystycznej przy ul. Lechitów 10 w Mielnie 📍

Kategorie
Bez kategorii

Rabat z Mieleńską Kartą Turysty! 🎟️

Turysto! 👋
Szukasz pamiątki z pobytu w Gminie Mielno lub pomysłu na prezent dla bliskiej Ci osoby?
Z Mieleńską Kartą Turysty możesz skorzystać ze zniżki na koszulki oraz bluzy z lokalnym logo 👕 Zapraszamy! 💙
 
📍ul. Lechitów 10, Mielno
Kategorie
Bez kategorii

Dyniowe Garden Party

Już w niedzielę 20 września odbędzie się wyjątkowo klimatyczne i kolorowe święto dyni w Ogrodzie Hortulus Spectabilis w Dobrzycy 📍

W programie wydarzenia zaplanowano między innymi dyniową gonitwę, gotowanie zupy dyniowej, rzeźbienie i zdobienie dyni, a także prelekcje na temat jej uprawy i różnych zastosowań 🍽️🌱

To doskonała okazja, aby umilić sobie jesienne popołudnie! 🎃

Pełny program wydarzenia na stronie: https://hortulus.com.pl/wydarzenia-w-ogrodach-hortulus/dyniowe-garden-party/

Kategorie
Bez kategorii

Zmiana godzin otwarcia punktu IT

ℹ️🕐Nowe godziny otwarcia Punktu Informacji Turystycznej przy ul. Lechitów 10. Informujemy, że w związku z zakończeniem kursowania pociągów, od dnia 14 września kasa biletowa POLREGIO będzie nieczynna.

Kategorie
Bez kategorii

Co robić w Gminie Mielno w deszczowe dni?

W najbliższym czasie pogoda nie będzie nas rozpieszczać, zatem stworzyliśmy listę atrakcji na terenie Gminy Mielno oraz w jej okolicach, które są idealnym wyborem na niepogodę

Skarbnica Wioski Rybackiej w Chłopach

Skarbnica Wioski Rybackiej w Chłopach to interaktywne muzeum związane z rybołówstwem, w którym podziwiać można eksponaty otrzymane głównie od mieszkańców wioski, stanowiące lokalne pamiątki. Dokumentują codzienne życie, rozrywki oraz pracę rybaków na przełomie XIX i XX w., prezentując tym samym historię miejscowości. Dodatkowo, w muzeum znajduje się sala, w której umieszczono replikę łodzi rybackiej z Chłopów, gdzie przeżyć można symulowany rejs po Bałtyku podczas burzy. Zwiedzanie muzeum z przewodnikiem odbywa się od poniedziałku do piątku w godzinach 10:00, 12:00 oraz 14:00 po uprzedniej rezerwacji telefonicznej pod numerem: 572 102 615.
Cen biletu ulgowego – 12 zł
Cena biletu normalnego – 15 zł

Muzeum Hangar 3500 – Arche Fabryka Samolotów w Mielnie

Hangar 3500 to unikatowy zabytek dawnej bazy wojskowej, który po gruntownej renowacji zachował swój surowy, industrialny charakter. To miejsce, w którym historia spotyka się ze współczesnym wypoczynkiem i rozrywką. Od końca czerwca 2024 roku Hangar 3500 jest otwarty dla zwiedzających, oferując niezwykłe doświadczenia w autentycznych wnętrzach dawnej infrastruktury wojskowej. Obiekt szczególnie zachwyci miłośników historii, architektury industrialnej oraz osoby poszukujące nietypowych atrakcji.
https://www.archemielno.pl/rekreacja/atrakcje/muzeum-hangar-3500

Kręgielnia Warsztat 1944 – Arche Fabryka Samolotów w Mielnie

Przestrzeń, w której industrialny charakter historycznego warsztatu lotniczego spotyka się z rozrywką. W kręgielni znajdują się 4 profesjonalne tory do gry, klimatyczna strefa wypoczynku z napojami i przekąskami. To idealne miejsce na wieczorne emocje, rodzinne pojedynki i wspólne chwile w gronie znajomych.
https://www.archemielno.pl/rekreacja/kregielnia

Basen i SPA w Hotelu Unitral

Na chwilę relaksu w chłodny dzień polecamy kompleks basenów i term. W strefie termalnej Hotelu Unitral czeka basen solankowy i rekreacyjny, zaciszna grota solna oraz bogaty wybór saun i zabiegów SPA. To doskonała przestrzeń na leniwe popołudnie, wyciszenie zmysłów i zapomnienie o kaprysach pogody.
https://www.unitral.pl/baseny-i-termy

Motylarnia

Wizyta w tutejszej Motylarni to nie tylko czysta przyjemność, ale także fantastyczna okazja do poszerzenia wiedzy o świecie owadów. Miejsce to sprzyja samodzielnemu odkrywaniu i pozwala na z bliska obserwację egzotycznej natury w jej najpiękniejszej formie.To doskonała propozycja na spędzenie czasu wolnego, szczególnie dla rodzin z dziećmi oraz jako świetna alternatywa w deszczowe dni. Motylarnia czynna jest siedem dni w tygodniu w godzinach 10:00-20:00, ul. 6 Marca 2 w Mielnie.
https://motylarnia-mielno.pl/

Muzeum iluzji

Atrakcja dla całej rodziny. W muzeum znajduje się ponad 30 interaktywnych instalacji oraz takie strefy, jak ukryte wymiary, fizyka do góry nogami, optyczny zawrót głowy . Muzeum iluzji czynne jest siedem dni w tygodniu w godzinach 10:00-20:00, ul. 6 Marca 2 w Mielnie.
https://muzeumiluzji-mielno.pl/

Zagroda Jamneńska

Zagroda to skansen znajdujący się w Jamnie (należącego do północnej części Koszalina), ukazujący kulturę i tradycje dawnych mieszkańców miejscowości. Wśród eksponatów podziwiać można kolorowo zdobione meble, narzędzia gospodarskie oraz inne przedmioty codziennego użytku. Dodatkową autentyczność prezentują archiwalne fotografie w ludowych strojach. Na terenie skansenu znajduje się także stodoła, w której prowadzone są różnorodne warsztaty rękodzielnicze, zajęcia edukacyjne oraz prelekcje i pokazy filmowe. Będąc w Jamnie warto odwiedzić Kościół pw. Matki Boskiej Różańcowej, zbudowany w XIV w. i udekorowany później charakterystycznymi motywami jamneńskimi. Do końca września Zagroda Jamneńska jest czynna dla zwiedzających od wtorku do niedzieli w godzinach 10:00-18:00.
https://zagrodajamno.pl/

Kategorie
Bez kategorii

#10 Gmina Mielno po wojnie. Początki nadmorskiego wypoczynku

Rok 1945 przyniósł na Pomorzu nie tylko koniec wojny, ale również całkowitą zmianę rzeczywistości. Dawne niemieckie wsie i kąpieliska zaczęły szybko zmieniać swoje oblicze, pojawili się pierwsi polscy osadnicy, a wraz z nimi trzeba było urządzić życie od początku. Mimo tego już w pierwszych miesiącach po wojnie zaczęto patrzeć na wybrzeże również jako na miejsce przyszłego wypoczynku. Plaże były jeszcze puste, lecz nie brakowało przekonania, że warto będzie nad nie wrócić.

Opublikowany 7 października 1945 roku w „Wiadomościach Koszalińskich” artykuł poświęcony nadbałtyckim kąpieliskom i uzdrowiskom Pomorza Zachodniego pokazuje, jak postrzegano ten fragment wybrzeża tuż po wojnie. Autor zachwyca się jego przyrodą – wspomina o lasach, w których można usłyszeć śpiew słowika, szerokich plażach zachęcających do spacerów, a także o Jeziorze Jamno, które przedstawia jako doskonałe miejsce dla miłośników sportów wodnych. Nie ogranicza się przy tym tylko do opisu krajobrazu. Wspomina również o miejscowych atrakcjach, takich jak kościół i wał w Sarbinowie, rybackie tradycje Chłopów i Unieścia oraz park zdrojowy w Mielnie. Zwraca uwagę także na dojazd. Do Koszalina prowadzi „pierwszorzędna szosa”, natomiast trasa tramwajowa nie jest na razie obsługiwana z powodu zniszczenia taboru.

Widać wyraźnie w tekście początki kształtowania się nazewnictwa. Obok niemieckich nazw, takich jak Funkenhagen (dzisiejsze Gąski) czy Henkenhagen (Ustronie Morskie), możemy znaleźć już te polskie, choć nie wszystkie z nich przyjęły się później na stałe. Sarbinowo np. widnieje w tekście jako „Złotobrzeg”, a Unieście jako „Uniesty”. Obok nich pojawia się jeszcze niemiecka nazwa Deep (nieistniejąca dziś wieś Czajcze), a niemieckie Bauerhufen zostało skrócone do końcówki Hufen i odnosi się do dzisiejszych Chłopów. Mielno występuje natomiast już pod obecną nazwą, mimo że jej urzędowe zatwierdzenie nastąpiło dopiero w 1947 roku.

We wspomnianych miejscowościach stopniowo uruchamiano podstawowe usługi i instytucje, a pozostawione przez wcześniejszych mieszkańców pensjonaty i wille zaczęto wykorzystywać na nowe potrzeby. Pierwsi polscy wczasowicze przyjechali do Mielna już w 1946 roku. Trzy lata później utworzono Bałtycką Dyrekcję Funduszu Wczasów Pracowniczych, która przejęła część obiektów i rozpoczęła organizację wypoczynku pracowniczego.

Jak wyglądały te pierwsze lata, dobrze pokazuje „Głos Koszaliński” z 1952 roku. Gazeta pisała wówczas, że w Mielnie i Sarbinowie wypoczywa około 1400 osób podczas każdego turnusu. Mielno otrzymało również proporzec przechodni najlepszego ośrodka wczasowego. W reportażu znajdziemy całkiem zwyczajne obrazki: zanim wczasowicze wstali, pracownicy sprzątali alejki, przygotowywali pokoje, a kuchnia szykowała śniadanie. Przyjezdni trafiali tutaj z różnych stron Polski, między innymi z Warszawy, Lublina, Poznania i Śląska.

Prasa nie ograniczała się do pochwał. W połowie lat 50. coraz wyraźniej było widać, że przyjmowanie letników zaczyna być dla miejscowości poważnym wyzwaniem. Wczasowiczów nazywano czasem pogardliwie „turystyczną stonką”, ponieważ masowo wykupywali towary ze sklepów. W 1956 roku opisywano problemy związane z przygotowaniem do sezonu, a jednym z bardziej osobliwych zarzutów były krowy miejscowych rolników niszczące trawniki i klomby przed domami wczasowymi. Sami też mieli powody do narzekania. W 1959 roku goście domu wczasowego „Wczasowa Dola”, mieszczącego się w dawnym hotelu Böttchera (późniejszy Jantar), przechrzcili go na „Wczasową niedolę”, narzekając na wyżywienie i obsługę. Turystów przybywało też spoza systemu FWP, stając się coraz ważniejszą częścią sezonowego życia miejscowości.

Sam wypoczynek miał wtedy swój charakterystyczny rytuał. W 1956 roku wejście na strzeżoną plażę kosztowało 2 złote, (podczas gdy lokalna gazeta kosztowała 20 groszy). Można było wypożyczyć wiklinowy kosz plażowy, kajak czy rower wodny. W piasku kopano grajdoły, a po plaży chodzili sprzedawcy lodów i ogórków małosolnych. Na Jamnie można było popływać łodziami „Syrenka” i „Słoń”. Ważną rolę w organizacji czasu wczasowiczów odgrywali wówczas kaowcy, czyli pracownicy odpowiedzialni za tzw. kulturalno-oświatową stronę wczasów. Organizowali zabawy, występy, konkursy, wycieczki i inne atrakcje, dbając o to, aby pobyt nie kończył się wraz z zejściem z plaży. W domach wczasowych działały świetlice, odbywały się wieczorki taneczne i spotkania, a program rozrywkowy był stałym elementem turnusu.

Co istotne, nie wszystkie miejscowości rozwijały się w tym samym kierunku. Sarbinowo coraz mocniej otwierało się na letników, ale pozostawało również zapleczem rolniczym – jeszcze w latach 50. miejscowa prasa pisała o spółdzielni produkcyjnej i hodowli. Chłopy zachowywały charakter niewielkiej miejscowości rybackiej. Unieście łączyło rybołówstwo z wypoczynkiem, a położenie nad Jamnem dawało dodatkowe możliwości rekreacji. Mielenko pozostawało oazą spokoju, natomiast Łazy i Gąski stopniowo zyskiwały na znaczeniu.

Do Mielna trzeba było jeszcze czymś przyjechać. I tutaj szybko okazało się, że rosnąca popularność miejscowości przerosła możliwości transportu. W 1957 roku doszło do sporu między PKS a Miejską Komunikacją Samochodową w Koszalinie o obsługę połączenia nad morze. MKS chciała przejąć trasę i deklarowała możliwość wysyłania nawet dwunastu autobusów kursujących co pięć minut. Władze ostatecznie zdecydowały, że podstawową obsługę zachowa PKS, a w upalne dni i niedziele będą ją wspierały autobusy MKS. Prasa nie owijała sprawy w bawełnę: cały spór „psuł krew mieszkańcom i przyjezdnym”.

Lata 60. przyniosły kolejne zmiany. W Mielnie rozwijała się baza wczasowa i życie kulturalne, a w 1968 roku w Unieściu uruchomiono letnie kino „Muszelka”. Z drugiej strony nadal nie wszystko nadążało za rozwojem. W maju 1960 roku „Głos Koszaliński” zwracał uwagę na poważne problemy z wodą. Studnie były zbyt płytkie, część wody miała słony smak, a brak kanalizacji powodował ich zanieczyszczenie. Każde z przedsiębiorstw, w tym FWP, próbowało radzić sobie z zaopatrzeniem na własną rękę.

W kolejnych latach skala wypoczynku nadal rosła. Lata 70. przyniosły dalszą rozbudowę bazy turystycznej i kolejne ośrodki zakładowe, a Mielno i Unieście znalazły się wśród największych ośrodków wypoczynkowych polskiego wybrzeża. W 1970 roku dysponowały już łącznie 10 279 miejscami noclegowymi, co dawało im czwarte miejsce wśród ośrodków Pomorza Zachodniego – po Świnoujściu, Kołobrzegu i Dziwnowie, a przed Międzyzdrojami. Dodatkowo Sarbinowo miało wówczas 4050 miejsc noclegowych, a Łazy 3156. Na tym etapie nadmorski charakter tych miejscowości był już czymś trwałym, choć jego początki, widziane z perspektywy października 1945 roku, wyglądały jeszcze zupełnie inaczej.

Jarosław Bieńkowski
Stare Mielno i Unieście

 

Dom wypoczynkowy FWP Jantar

Jezioro Jamno, lata 60.

Sarbinowo, lata 60.

Plaża w Mielnie

Źródła:

– Osiński Z., Nadbałtyckie kąpieliska i uzdrowiska na Pom. Zachodnim, „Wiadomości Koszalińskie” 1945, nr 27, Koszalin, s. 4.

– Cierpisz Z., Jak zaopatrzyć Mielno w wodę?, „Głos Słupski”, nr 199, Słupsk 1971, s. 4.

– Urbanowicz K., Kuracjusze, letnicy i wczasowicze, czyli jak niegdyś wypoczywano na koszalińskim wybrzeżu, „Prestiż. Magazyn Koszaliński”, nr 131, Koszalin 2022, s. 38–41.

– Piskorski Cz., „Koła turystyki w życiu gospodarczym Pomorza Zachodniego w latach 1945–1972”, „Jantarowe Szlaki”, nr 1, Gdańsk 1973, s. 1–9.

– Lubojańska I., W nadmorskich wczasowiskach, „Głos Koszaliński”, nr 1, Koszalin 1952, s. 8.

– Franczukowski Z., Mieleńskie opowieści, Mielno/Połczyn Zdrój 2018.

– Juszczak E., Komunikacja miejska w Koszalinie w latach 1945–1989, „Przegląd Zachodniopomorski”, R. XXXI (LX), z. 4, Szczecin 2016, s. 105-138.

Kategorie
Bez kategorii

Życie Gminy

📍Zapraszamy po odbiór sierpniowego wydania biuletynu, podsumowującego sezon wakacyjny 2026, do Punktu IT przy ul. Lechitów 10 w Mielnie 📰

Kategorie
Bez kategorii

#9 Mielno pod herbem. Historia właścicieli majątku nad Jamnem

Czasem aby trafić na ślady związane z Mielnem trzeba poszukać w miejscach, w których nie spodziewalibyśmy się ich znaleźć. Będąc w Gdańsku, warto zajrzeć do Bazyliki Mariackiej. Nie tylko po to, aby wdrapać się na wieżę, z której roztacza się piękny widok na miasto i jego dawną zabudowę. Dobrze jest też przejść się po nawie głównej i… patrzeć pod nogi. Wśród licznych, często mocno już zatartych płyt nagrobnych można dostrzec charakterystyczny herb: tarczę, na której widnieje słońce z osiemnastoma promieniami, pomiędzy którymi umieszczono trzy strzały – dwie skierowane ku górze i jedną w dół. Powyżej znajduje się hełm z ozdobnym płaszczem tzw. labrysem, z którego wyłaniają się trzy postacie kobiet w nakryciach głowy. Na tej samej płycie można odczytać również nazwisko, które przez ponad 140 lat było związane z Mielnem – von Schmeling. To pomorska rodzina szlachecka, która przez pokolenia władała tutejszym majątkiem i częścią okolicznych ziem.

Historia zaczyna się na początku XIX wieku. Georg Heinrich von Schmeling, oficer rezerwy i były dowódca regimentu piechoty w Prusach Wschodnich, kupił w 1804 roku miejscowe dobra od rodziny von Below za 7000 talarów. W tym samym roku wraz z żoną i synem przeniósł się do nowo nabytej posiadłości. Początek nie okazał się jednak szczególnie szczęśliwy. Lokalna legenda głosi, że już rok później, piorun wywołał pożar, w którym spłonęły niemal wszystkie budynki gospodarcze oraz dom mieszkalny. Uratowała się wielka owczarnia wraz z cennym stadem. Według rodzinnej relacji stało się to dzięki dość niezwykłemu przypadkowi. Gospodyni właśnie namoczyła wielkie pranie, które następnie pośpiesznie rozłożono na dachu owczarni. Mokra bielizna ochroniła budynek przed iskrami unoszonymi przez wiatr.

Być może właśnie odbudowa po pożarze była początkiem nowego rozdziału mieleńskiego majątku. Georg Heinrich dał się poznać jako dobry gospodarz. Został radnym powiatowym, a w 1811 roku zastępował nawet Czcigodnego Mistrza koszalińskiej loży wolnomularskiej. Był również zwolennikiem nowoczesnego rolnictwa. Na mieleńskich gruntach rozpoczęto drenowanie i meliorację podmokłych pól, dzięki czemu można było zwiększyć powierzchnię ziemi nadającej się pod uprawę i pastwiska. Wprowadzano również bardziej wydajne sposoby gospodarowania, w tym wielopolowy płodozmian.

Von Schmelingowie szybko stali się jedną z ważniejszych rodzin szlacheckich w okolicy. Oprócz Mielna w różnych okresach posiadali lub dzierżawili także okoliczne majątki, między innymi Bannow (dzisiejsze Barnowo), Klein Möllen (Mielenko), Groß Streitz (Strzeżenice), Güdenhagen (Mścice), Todenhagen (Dobre) czy Neuenhagen (Dobiesławiec).

Po śmierci Georga Heinricha majątek odziedziczył jego syn Gustav Ernst Emmanuel (1797–1874). Był majorem, kawalerem Orderu Orła Czerwonego II klasy z liśćmi dębu i członkiem zakonu joannitów. W praktyce dużą rolę w prowadzeniu gospodarstwa odgrywała jednak jego żona Marie von Schmeling z domu von Gaudecker, nazywana „Majorową”. Nauczyła się ona rolnictwa u boku swojego ojca, landrata powiatu koszalińskiego z Kerstin (Karścino), i potrafiła prowadzić gospodarstwo zgodnie z duchem czasów. Wraz z innymi pomorskimi ziemianami założyła w Berlinie „Pommersche Meiereien”, gdzie sprzedawano świeże mleko, masło i sery. Rodzina angażowała się również w życie miejscowej parafii, wspierając remonty i rozbudowę kościoła, w tym zakup organów.

Dom rodu znajdował się przy Kirchenstraße, dzisiejszej ulicy Kościelnej. Został pod koniec XIX wieku znacznie rozbudowany, a otaczający go park zyskał bardziej reprezentacyjny, krajobrazowy charakter. Dla gości przygotowano nawet kort tenisowy. Najznamienitszym z nich był bez wątpienia książę Eitel Friedrich. W styczniu 1914 roku, po potężnych sztormach, które nawiedziły pomorskie wybrzeże, przybył do Mielna, aby obejrzeć zniszczenia na wybrzeżu i w okolicach kanału jamneńskiego oraz dodać otuchy poszkodowanym i żołnierzom walczącym ze skutkami żywiołu.

Najbardziej interesującą postacią ostatniego pokolenia właścicieli był Max von Schmeling (1874-1949). W tym miejscu łatwo o pomyłkę. Nie chodzi bowiem o słynnego boksera, mistrza świata wagi ciężkiej urodzonego w 1905 roku. Max z Mielna urodził się ponad trzydzieści lat wcześniej. Był prawnikiem, ziemianinem i kawalerem zakonu joannitów. W latach 1902-1914 pełnił również funkcję zwierzchnika miejscowego okręgu administracyjnego, a przede wszystkim był ostatnim właścicielem mieleńskiego majątku.

Szczególnie zasłużył się dla rozwoju nadmorskiego kąpieliska. Był między innymi przewodniczącym Möllener Badeverein – Stowarzyszenia Kąpielowego. W roku 1900 podarował teren pod park zdrojowy oraz przylegający do niego las o powierzchni 10 mórg. Popierał utworzenie Warmbadu, czyli zakładu z ciepłymi kąpielami, pomiędzy ulicami Krumme – i Marienstraße (w miejscu niegdysiejszego Cafe Oskar na rogu ulicy Nadbrzeżnej z Kościuszki). Teren nad jeziorem Jamno przekazał Towarzystwu Wioślarskiemu i Żeglarskiemu, które wzniosło tam przystań dla łodzi oraz dom żeglarski z możliwością noclegu, a także pomost. Oddał również gminie teren pod boisko sportowe, a ponadto przekazał ziemie i wsparł budowę domu opieki dla dzieci (Kinderheim) wzniesionego w 1909 roku, w miejscu dzisiejszego Domu Pomocy Społecznej. Był też właścicielem zbiorów prac Paula Dahlena – malarza znanego z drzeworytów, obrazów martwej natury i litografii. Artysta miał swoje dzieła podarować w ramach przyjaźni. Część z nich znajduje się w zbiorach Muzeum w Koszalinie.

Kiedy widmo wojny było coraz bliżej, rodzina opuściła swoje włości w 1943 roku, przenosząc się do Berlina. Po 1945 roku majątek przejęło państwo, tworząc tu PGR. Choć upływ lat przyniósł rozebranie potężnych stodół i zaplecza gospodarczego, to sam dwór przy ul. Kościelnej przetrwał do dzisiaj.

Wspomniana płyta nagrobna Karola von Schmelinga, od której rozpoczęliśmy tę opowieść, przypomina o zasięgu wpływów jakie mogła posiadać ta pomorska rodzina, ale trudno jednoznacznie ustalić dokładny stopień pokrewieństwa. Pozostałości po rodzie nie trzeba jednak szukać aż w Trójmieście. Ich ślad zachował się również w mieleńskim kościele, gdzie do dziś można podziwiać dwa witraże ufundowane w 1904 roku z okazji 80. urodzin „Majorowej” Marie von Schmeling. Jeden z nich przedstawia Dobrego Pasterza, a u jego podstawy znajdują się herby rodzin von Schmeling i von Gaudecker. Drugi ukazuje Świętą Rodzinę. Oba są cenną pamiątką po dawnych gospodarzach mieleńskich ziem.

Jarosław Bieńkowski
Stare Mielno i Unieście

Max von Schmeling

Dwór Shmellingów

Płyta nagrobna z herbem

Fragment witraża w Mielnie

Źródła:

-Scheller R., Das Haus Großmöllen – lebendige Erinnerung und historische Überlieferung, Tübingen 1971.

-Kuczkowski A. (red.), Deszcz pada na świątynię! Masoni w Koszalinie i na Pomorzu w latach 1777–1933, Koszalin 2018.

-Erdmann J., Ostseebad Großmöllen in historischen Bildern, Koszalin 2014.

-Amtlicher Bade-Anzeiger, Jg. 1, nr 1–2, Köslin 1900.

-Szultka Z., Krótki rys historyczny wsi Mielno i jego kościółka, [w:] Kościół w Mielnie jako miejsce kultu i zabytek, Poznań 2007.

Kategorie
Bez kategorii

Wrześniowe godziny otwarcia

🕛 Godziny otwarcia Punktu Informacji Turystycznej w Mielnie w okresie 1-13 września. Jednocześnie informujemy, że sezonowy punkt w Sarbinowie jest czynny do końca sierpnia ℹ️

Przejdź do treści
Przejdź do treści